Brak szacunku

Często na łamach bloga pozwalam sobie na poruszanie tematów nie związanych ściśle z motocyklami, a traktujących o życiu. Trochę wykorzystuje solidne grono odbiorców do przelewania myśli na papier – nie przeczę. Znajomi żartują, że tym momencie odzywa się we mnie „dusza psychologa”, a ja myślę, że chodzi po prostu o wyjątkową wrażliwość, która męczy mnie od początku życia.

Polski raper Sokół śpiewał „ludzie to dziwni są”. I miał sporo racji. Obserwacja otoczenia powoduje u mnie grad przykrych wniosków. Pod pozorami sympatii, wiele osób kopie pod innymi dołki. Większość nagina się odpowiednio do sytuacji, udając przyjaciół mąci za plecami. Szczerość? A co to w ogóle jest? Ale największy problem dzisiejszych czasów to upraszczanie wielu spraw, w tym uczuć. Kiedyś trudne relacje próbowało się naprawić, a najważniejsze było to, żeby się z kimś dogadać, w końcu jeśli ktoś raz trafia do serca, to po prostu w nim jest. W związku, w przyjaźni, w rodzinie – zawsze tam, gdzie obecne są autentyczne uczucia. Teraz ludzie traktują się nawzajem jak zabawki. Nie pasuję – wymieniam na inny model. A słowa? Nie mają żadnego znaczenia. Dziś mówię to, jutro co innego, w zależności od tego, jaka jest sytuacja. Raz Cię nienawidzę, raz kocham, później znów zgiń przepadnij szmato. I za trzy dni wracamy do punktu wyjścia.

Teoretycznie nie jestem starej daty, chociaż „naście” to już dawno wspomnienie, ale jednak podejście do ludzi mam inne. Jeśli coś powiem lub zadeklaruje, to mówię to szczerze i trzymam się swoich słów od pierwszego dnia do samego końca, bez względu na to czy mijają dni, miesiące czy lata. Dla jednego człowieka rzucę wszystko i pojadę na drugi koniec świata w samych majtkach, byle zdążyć mu pomóc, dla innego nie kiwnę palcem. Ale mówię o tym otwarcie i nie gibię się jak chorągiewka na wietrze w zależności od sytuacji. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Nie można robić wszystkiego dla wszystkich. Dla niektórych trzeba – właśnie po to, żeby życie miało sens. Ideałem nie jestem, ani z wyglądu ani z charakteru i nigdy nie będę, ale całe życie staram się nad sobą pracować. Żeby być lepszym, po prostu. Nie na pokaz, chociaż każdy chce być akceptowany i doceniany. Dlatego właśnie warto czasem powiedzieć komuś dobre słowo – innym, tak samo jak nam, jest to potrzebne.

Najbardziej przykre jest to, że przez całe życie inni wytykają nam nasze niedoskonałości, powodując potężne kompleksy i wyrzuty sumienia. Tymczasem ideałów nie ma, a żeby oceniać kogoś, warto najpierw popatrzeć na siebie. Brzydka twarz? No dobrze, a czy Twoja jest piękna? Za dużo tłuszczu? A czy Ty masz idealną sylwetkę? Za krótkie nogi? A czy Ty czasem nie masz krzywych kolan? Czy ktoś Ci to zarzuca i każe się zmieniać? Śmieje się? Nie wszystko zmienić się da. Tak samo jest z decyzjami innych. Możemy wyrazić swoje zdanie, ale każdy człowiek ma wolną wolę i decyduje sam o siebie. Bycie dojrzałym to sztuka akceptowania wyborów innych i wspierania ich, oczywiście jeśli nie chodzi tu o planowanie ataku terrorystycznego.

A teraz globalniej. Dlaczego tytuł brzmi „brak szacunku”? Bo wystarczy poobserwować ludzi podczas normalnego, codziennego życia, by zauważyć, że pracownik topowej korporacji patrzy z pogardą na śmiecia tankującego mu auto na stacji. Bo mechanik samochodowy, który pracuje w zimnie i ma uwalone ręce, jest zwykłym popychadłem dla prezesa, któremu akurat naprawia auto. Bo jest brudny i ma łapy umoczone w smarze. Nie dlatego, że jest dobry albo zły. Bo ten niewykształcony na szanowanej, drogiej uczelni, to przy bananowym dziecku sukcesu rodziców nikt, choć sam w życiu zarobił dziesięć razy tyle i wszystko osiągnął własną pracą.

Nikogo nie zamierzam obrażać, bo każdy chciałby mieć najnowsze auta i kasę na nieograniczoną ilość zabawek. Ale bycie przy tym człowiekiem dla innych jest już dla niektórych zbyt ekstremalnym wyzwaniem, żeby dali radę mu podołać. Zresztą, odejdźmy od tej nieszczęsnej kasy. Czy uśmiechnięcie się do Pani pracującej na kasie w  Biedronce kosztuje aż tyle, że lepiej gapić się w ziemie i rzucić jej tylko kasę na taśmę?

Jestem z pokolenia, w którym każdy musi być przynajmniej magistrem, a najlepiej doktorem, robić sobie tysiące selfie na różnych wypasionych imprezach i pracować w znanej firmie, żeby w ogóle być kimś. Trzeba grać w tenisa albo golfa, jarać cienkie szlugi i nosić drogie zegarki. Wszędzie metki i marki z całego świata. Trwałe relacje nie istnieją – ktoś jest „bliski” póki robi to co Ty, póki warto się z nim wozić. Znajomości płytkie jak basen ogrodowy. Pozory i zagrywki.

To wszystko co napisałam wyżej to oczywiście mocno przerysowany obraz rzeczywistości. Lekka karykatura. Prawdy jest w tym jednak całkiem sporo i to bardzo przykre. Lubię ludzi i lgnę do nich, mając świadomość tego, co może mnie spotkać. Są lepsi i gorsi, a jednych od drugich czasem bardzo ciężko odróżnić. Warto w tym wszystkim pozostać sobą i nie psuć się na siłę, żeby „dowalić” konkurencji. Może bycie fałszywym, cwanym, niesłownym czy też zakłamanym się bardziej opłaca, ale sądzę, że tylko na chwilę. Lepiej mieć dużo mniej relacji, ale trwałych, niż masę plastikowych. Kiedyś ktoś to doceni. A nawet jeśli nie, to pozostanie szacunek do samego siebie i uśmiech zwrotny Pana na stacji czy też Pani z Biedronki. Bo żadna praca nie hańbi i nikt nie jest gorszy dlatego, że mniej zarabia lub ukończył mniej szkół. Najważniejsze, żeby był dobrym człowiekiem.

 

2 myśli w temacie “Brak szacunku”

  1. To tak jak przyjaźń między kobietą, a mężczyzną, w dzisiejszych chorych czasach trudno taką osobę znaleźć. Choć zdarzają się wyjątki 1 na 100.
    Bo ja nie widze problemu relacji takiej przyjaciel – przyjaciel , przyjaciółka – przyjaciółka , lub co u nie których jest z tym problem przyjaciółka – przyjaciel ! . Wszystko można się jak chce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s