Cicha promocja sportów motocyklowych

Żarty żartami, ale pewien postęp nastąpił. Zacznijmy od początku. Jakiś czas temu dołączyłam do redakcji portalu SportoweFakty.pl. Piszę nie tylko w dziale „żużel”, ale także „moto”. I choć zarobki są zupełnie różne, oba wyzwania dają mu dużo frajdy.  Speedway to dla SF główny motor napędowy, tam wszystko musi być idealne, spełniające normy, a na dodatek musi być udostępnione w określonym porządku i czasie.

Jeśli chodzi o drugi dział, w którym się udzielam, jest wiele do zrobienia. Gdy dołączyliśmy wraz z Kuczim do prężnie działającej grupy piszących w „moto”, temat wyścigów motocyklowych leżał i kwiczał. Obecnie jest lepiej, co widzimy po ilości wejść i zarobkach. Wprawdzie nadal wiele brakuje do znośnego poziomu, ale na pewno jest lepiej. Dużo wypowiedzi, zapowiedzi, relacje, a do tego troszkę publicystyki.. Więc jeśli szukacie informacji o wyścigach w sieci, to zapraszamy na SportoweFakty :) Na pewno dalej będziemy mocno pracować nad tym, by zainteresowanie tą tematyką na portalu wzrastało.

Andrea Dovizioso
Promujemy wyścigi motocyklowe na SportowychFaktach.. Na zdjęciu Andrea Dovizioso (fot. Ducati Team)

O zawodach w Austin nie będę się rozpisywać na blogu, bo wszystko znajdziecie na SF ;) Muszę jednak wspomnieć o niedzielnym meczu żużlowym. Zawsze, gdy są wielkie oczekiwania, jest też wielka presja. Sparta przegrała u siebie ze Stalą 40:50, więc inauguracji nie możemy zaliczyć do udanych. Ja jednak zawsze staram się znaleźć plusy i wiem, że podobnie myśli niezawodny trener, Piotr Baron. Widzę wielkie zaangażowanie Maćka Janowskiego, który ma zadatki na lidera zespołu. Swojego zespołu. To jest kluczowe. Czuć, że Maciek stara się zrobić dla Sparty tyle, ile może. Maksimum. Niesamowicie ambitnie do tematu podchodzi też Jurica Pavlic i wiem, że jego ciężka praca w końcu przyniesie efekty. Zresztą, dwa biegi wyszły mu bardzo dobrze. Pochwalić trzeba też Tomka Jędrzejaka, który zawsze walczy do ostatnich metrów i zostawia na torze całe serce. Reszta musi sporo popracować, ale.. No właśnie, ale. Tai Woffinden powinien mieć od kibiców kredyt zaufania wielkości jeziora Bajkał. „Tajski” to człowiek, który uratował Ekstraligę dla Wrocławia, a być może ocalił sport żużlowy w tym mieście. To gość, który nie odszedł mimo tytułu mistrza świata i intratnych ofert z innych klubów. Należy mu się jak psu buda czas na to, żeby wejść w odpowiedni rytm.

Tak więc, jak powiedział „Magic”, do Torunia jedziemy po zwycięstwo. Czemu nie? Naszpikowany gwiazdami Unibax poległ w Gdańsku i teraz ma nóż na gardle, a wiadomo, że wielkie ciśnienie przed meczem nie pomaga. Ponadto kontuzjowani/poobijani są Sajfutdinow i Ward. Do boju Sparto!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s