Chris Holder

Teamy powracają?

Mistrz świata 2012 – Chris Holder, oraz największy żużlowy talent ostatnich lat – Darcy Ward, w sezonie 2014 będą tworzyć FORKrent team. To niezwykle ciekawa informacja, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że oficjalnych, profesjonalnych teamów na poziomie Grand Prix nie było w żużlu od wielu lat. A konkretnie od dwunastu.

Australijczycy przyjaźnią się od dłuższego czasu, więc fakt, że chcą współpracować, raczej nikogo nie dziwi. Od czasu pojawienia się w lidze polskiej Warda, Chris i Darcy nazywani są „Turbo Twins”. Ich styl jazdy, design motocykli czy sposób bycia, były po prostu podobne. Stąd określenie ich mianem „bliźniaków”. Teraz to nieco żartobliwe przezwisko nabierze nowego znaczenia i będzie jeszcze bliższe prawdy. Obaj będą startować pod szyldem FORKrent team. Co się z tym wiąże?

– Będą wspólne kolory obszyć, taki sam design błotników (bynajmniej na tą chwilę) i ten sam sponsor strategiczny, jak sama nazwa teamu wskazuje. I właściwie na tym wspólne rzeczy się kończą. Po prostu sponsorzy, podpisując z nimi umowę, obejmują analogicznie obu zawodników. A procent zarobkowy, jaki do nich trafia, zależy od ich ustaleń między sobą – powiedziała mi Alexandra Sawala, członek teamu Darcy Warda.

Darcy Ward & Chris Holder
Darcy Ward & Chris Holder

Czy w takim razie kwestie sprzętu, mechaników czy tunerów pozostaną kwestią indywidualną każdego z zawodników? – Sprzęt każdy zamawia sam, nie wiem jak wygląda sprawa z Chrisem, orientuję się tylko co z silnikami Warda. Mechanicy pozostają bez zmian, każdy ma własnych. Tunerem będzie PJR, ale mamy także w zanadrzu innych. Jeśli więc chodzi o sprawy techniczne, to pozostają kwestią indywidualną, w zależności od potrzeb każdego z chłopaków – dodała Sawala.

Smaczku dodałaby z pewnością współpraca „Turbo Twins” na torze nie tylko w rozgrywkach ligowych, ale także w Grand Prix. Nie jest to jednak wcale pewne. – Wyjdzie w praniu, z nimi bywa różnie. Na pewno będzie im łatwiej podróżować, bo wszędzie jeżdżą wspólnie. Będą się wspierać w Toruniu i w Motali. A mistrzostwa świata.. to już nie rozgrywki drużynowe, a oni mają zbyt duże ego i za każdym razem próbują udowodnić sobie, który jest lepszy (śmiech).

Chris Holder
Chris Holder – najlepszy zawodnik świata 2012

Wygląda więc na to, że współpraca Australijczyków będzie niezwykle luźna. Może to dobrze, ponieważ historia żużla pamięta niezbyt udane próby tworzenia teamów. Wiele na ten temat mógłby powiedzieć Sebastian Ułamek, który w 2002 roku związał się ze szwedzkim mistrzem, Tony Rickardssonem. Niestety, Polak szybciej wyplątywał się z tej farsy, niż ją rozpoczął. Nieco lepiej jazdę u boku zagranicznej gwiazdy wspomina Krzysztof Cegielski, który chwalił sobie relacje z Jasonem Crumpem. Razem tworzyli oni team LNB. „Cegła” wiele rozmawiał z „Gingerem”, mógł liczyć na rady jego i jego współpracowników, w tym Phila Crumpa. Ward i Holder powinni poradzić sobie jeszcze lepiej – wszak już od wielu lat są ze sobą niezwykle zgrani, a ich przyjaźń może im tylko pomóc.

Czy teamy to przyszłość żużla? Czy ten pomysł powinien być rozwijany? Czy powinniśmy dążyć do tego, co dzieje się w MotoGP? To temat na kolejny artykuł, który z pewnością wkrótce powstanie :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s