Żużel ma ogromny potencjał – rozmowa z Janem Konikiewiczem

Idąc za ciosem ostatnich artykułów, wplątujących w temat żużla nieco wątków z innych sportów motocyklowych, postanowiłam porozmawiać z osobą, która o zaściankowości i zacofaniu czarnego sportu wie bardzo wiele – z Janem Konikiewiczem z firmy One Sport, organizatorem Speedway European Championships.

Planowałam krótką wymianę zdań, tymczasem wyszła z tego niezwykle ciekawa i merytoryczna rozmowa. Zapraszam fanów żużla do lektury tego wywiadu, trochę długawego, ale naświetlającego nieco sytuację i dającego nadzieje na przyszłość. Szkoda, że materiał ten ujrzał światło dziennie właśnie dziś, kiedy środowisko obiegła informacja, że Brytyjczycy nie wystartują w organizowanym przez One Sport turnieju Speedway Best Pairs Cup. Zapewne wkrótce pojawi się mój komentarz w tej sprawie – póki co zachęcam do przeczytania wywiadu z Jankiem.

Katarzyna Łapczyńska: Żużel i promocja dyscypliny.. czy te dwa pojęcia mają ze sobą cokolwiek wspólnego? Speedway potrafi się sprzedać, czy wręcz przeciwnie – nie potrafi wykorzystać swojego potencjału?

Jan Konikiewicz: W dzisiejszych czasach nic się „samo” nie sprzeda, chyba, że skandale (śmiech). Potencjał speedway’a musi być ogromny, skoro tak naprawdę oprócz siebie samego, nie ma on na razie wiele więcej atutów, porównując z innymi dyscyplinami motorowymi.

Tak na serio – żużel ma ogromny potencjał, w Polsce jest go łatwiej uwolnić niż za granicą, ale tam jest z kolei do tego bardziej podatny grunt, bo organizacyjnie, czy jeśli chodzi o infrastrukturę, jest kilka epok za nami. Jednocześnie, pojęcia sponsoringu sportowego, budowy marki, czy nawet po prostu codziennego zainteresowania ludzi sportem/sportami motorowymi, stoi on na wyższym poziomie niż w Polsce. To wszystko powoduje, że na pewno mamy do czynienia z sytuacją, w której warto na żużel stawiać i my z pełnym przekonaniem będziemy to robić.

Speedway na żywo ogląda wciąż ogromna rzesza fanów, porównując go do innych sportów w naszym kraju – dlaczego więc wciąż jest o nim w mediach stosunkowo cicho? Wygląda to na fenomen – 10 000 osób na meczu Ekstraligi, tymczasem telewizja (każda) w wiadomościach sportowych poświęca żużlowi kilka sekund. Gdzie leży przyczyna?

– Sporym problemem żużla jest to, że nie jest on prosty i oczywisty dla każdego, a to już na początku tworzy bardzo poważne bariery komunikacyjne. Zawodnicy jeżdżą w wielu ligach, turniejach, ich przynależność klubowa jest skomplikowana – a współczesny świat idzie w kierunku jak najprostszych rozwiązań i szybkiej, „bezbolesnej” komunikacji; może to daleko idący przykład ale Twitter, Instagram czy SMS-y opierają się na prostym przekazie; interfejsy nowoczesnych urządzeń mają być jak najprostsze, ludzie chcą mieć do wyboru TAK lub NIE. Potrzebują prostych i jasnych zasad – moim zdaniem bez zwiększenia ilości zawodników (szkolenie młodzieży w wielu krajach), ujednolicenia zasad rozgrywek oraz ograniczenia przynależności klubowej, będzie bardzo ciężko o rozwój, jeśli chodzi o speedway w wydaniu drużynowym.

Co do samej ekspozycji żużla w mediach to ogromne znaczenie odgrywa kwestia praw telewizyjnych – Ekstraliga zniknęła z ‚Wiadomości Sportowych’ zaraz po tym, jak transmisje przeniosły się do NC+. Z drugiej strony, pojawiły się jakieś materiały dodatkowe w innych telewizjach z portfolio ITI, ale były one raczej na niskim poziomie i niezbyt zachęcały postronnych kibiców do czegokolwiek, co miałoby zmienić sytuację speedway’a. To jest jednak kwestia dogadania się – moim zdaniem nikt nie próbował dojść do porozumienia ze wszystkimi mediami, oferując im coś w zamian. Można by przygotować odpowiednią analizę marketingową i badania, które wyraźnie wskazałyby, w jaki sposób na danych newsach mogą skorzystać dane media. Chodzi tu jednak o wypracowanie rozwiązań satysfakcjonujących kilka podmiotów, a nie tylko jeden. To wymaga starannej strategii, analizy, wyciągania wniosków i ciągłej, konsekwentnej pracy. Tego moim zdaniem brakuje speedway’owi, rzecz jasna nie tylko w naszym kraju – u nas i tak jest o niebo lepiej niż u innych.

Inna kwestia to brak jasnej i przejrzystej polityki informacyjnej klubów, czy organizacji żużlowych – mówię tu o wspólnym froncie, wspólnych wartościach, wzajemnym szacunku. Żaden z klubów sportowych nie może istnieć bez przeciwnika – tak samo jak polski żużel nie będzie mógł istnieć, jeżeli na arenie międzynarodowej zabraknie godnych rywali. W interesie wszystkich jest to, by zdobywać nowych kibiców, sponsorów, nowe media, czy wręcz podbijać nowe rynki. To jest całkowicie niezrozumiałe w polskim środowisku żużlowym, jeśli mam oceniać je jako całość, czyli wyolbrzymiając zjawisko. W zasadzie nie wiem jak to dokładnie określić, by być dobrze zrozumianym. Po prostu – chaos, nieporządek, a także złe emocje, nie sprzyjają rozwojowi. Mimo nienawiści, jaka panuje pomiędzy wieloma kibicami klubów piłkarskich w Polsce, same kluby w Polsce potrafią zachować klasę i bardziej skupiają się na sobie, dyscyplinie, budowie, niż na niszczeniu przeciwnika. W żużlu jest dokładnie odwrotnie i szczerze mówiąc nie znam drugiej dyscypliny sportowej, gdzie antagonizmy byłyby tak zaawansowane na szczeblu managerskim, dyrektorskim itd. To nie jest dobra sytuacja, ale wierzę, że to będzie się zmieniać, bo tak po prostu dłużej być nie może i wiele osób to dostrzega. Na nienawiści jeszcze nigdy nic trwałego nie zbudowano.

Jan Konikiewicz
Jan Konikiewicz

Czy SEC będzie sie starał wprowadzać inne pomysły, sprawdzające sie w innych dyscyplinach, do żużla? Własne numery startowe dodają smaczku i z pewnością są dobrym chwytem marketingowym.

– Tak, po to uruchamialiśmy nasz projekt, by móc z rozgrywek żużlowych zrobić pasjonujące widowisko, które angażuje kibiców, zawodników i media nie tylko na stadionach, ale także przed telewizorami. Mamy naprawdę dużo pomysłów i będziemy je konsekwentnie wprowadzać w życie, jednak nie chcemy niczego zapowiadać „z góry”, tylko od razu przedstawiać w gotowej formie. Mamy nadzieję, że kibice będą otwarci na innowacje, bo speedway jest po to by się bawić i szukać pozytywnych emocji, o to nam chodzi.

Staracie się, jako SEC, wzorować na innych dyscyplinach?

– Nie nazwałbym tego „wzorowaniem się” – mamy otwarte głowy, jesteśmy fanami sportu od małego. Potrafimy wyciągać wnioski i uczyć się zarówno na błędach, jak i sukcesach swoich i innych ludzi. Świat bardzo zmienił się przez ostatnie 10-15 lat, speedway nieco stoi w miejscu pod tym względem i tu jest wiele do zrobienia. Cieszy nas wsparcie ludzi pracujących przy żużlu nie tylko w Polsce, ale też za granicą – staramy się pokazać, że SEC to projekt ‚from fans – to fans’, odbiór projektu w pierwszym roku był bardzo pozytywny, a tylko my wiemy jak niewiele, w porównaniu do przedsezonowych założeń, udało nam się wprowadzić w życie. To bardzo motywujące.

Gdy myślę o żużlu, od razu w ramach porównania przychodzi mi do głowy MotoGP i wyścigi motocyklowe w ogóle. Całkowita dominacja Hiszpanów, firma zarządzająca jest z Hiszpanii, królują hiszpańskie media.. a jednak cykl ten potrafił się „sprzedać” na cały świat. Żużel pozostanie zaściankowym sportem czy ma szanse zaistnieć?

– Dopóki nie sprawdzimy, to się nie dowiemy. Na pewno będziemy chcieli dążyć do ciągłego rozwoju i nie wytyczamy sobie żadnych granic. Spotkaliśmy mnóstwo fantastycznych osób przez ostatnie 18 miesięcy, które wierzą w nasz projekt i dają nam solidnego kopa do działania. Wierzymy w żużel, wierzymy, że to co robimy ma sens, a ostatnie decyzje i działania Eurosportu, który na produktach sportowych zna się jak mało kto, stanowią dla nas świadectwo tego, że jak najbardziej warto było całą tą przygodę rozpocząć. Przed nami wiele ciekawych lat, jestem przekonany że z roku na rok będzie coraz lepiej.

Ostatnio Marc Marquez i gwiazdy MotoGP ścigały sie w Dirt Tracku, który przypomina speedway. Kilka miesięcy temu Valentino Rossi wspomniał, ze chciałby sprawdzić się na żużlu. Czy zaproszenie gwiazd MotoGP do spróbowania czarnego sportu to tylko science-fiction? Nie da się ukryć, ze to wypromowałoby speedway na całym świecie.

– Mamy pewien pomysł związany z gwiazdami MotoGP, ale to nie czas, by o tym rozmawiać. Na pewno warto by było to wykorzystać, ale moim zdaniem większą rolę w tym procesie powinien odgrywać FIM, dla którego żużel z jednej strony jest sportem o drugoplanowym znaczeniu, a z drugiej strony dobrze wszyscy wiemy, jak bardzo potrafili zaangażować się w obronę interesów (tak to nazwijmy) swojego wieloletniego promotora. Warto pamiętać o tym, że naprawdę bez ciągłych prób rozwoju, dany sport nie będzie stał w miejscu, a po prostu będzie się cofał w świadomości kibiców, mediów, że o sponsorach nie wspomnę.

Czy głównym problemem żużla jest brak drużyny i klimatu na speedway w Warszawie? Nie da sie ukryć, że to stolica „rozdaje karty”.

– Na pewno nie upatrywałbym w tym głównej przyczyny – Warszawa to jedno z niewielu europejskich miast, które nie ma za dużo do powiedzenia jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, sportowe w naszym kraju. Poza piłkarską Legią, ze świecą szukać tutaj topowych dyscyplin, które Polacy lubią i chcą masowo oglądać na co dzień. Uważam, że trzeba dostosować się do tych warunków i robić co się da, ale też w jednorazowej wizycie czy to Grand Prix, czy innych zawodów żużlowych, nie upatrywałbym jakiejś wielkiej rewolucji. W mojej opinii to z jednej strony naiwne i życzeniowe, a z drugiej strony bardzo wygodne, bo daje łatwe wymówki. Trzeba ten sport brać z całym dobrodziejstwem inwentarza – full throttle i do przodu, a wówczas nikt nie będzie zwracał uwagi na to, czy kluczem jest Warszawa, czy też jej brak. To nie jest, moim zdaniem, na tym etapie, problem do zmartwień. Jeżeli zrobimy wszystko co się da i wciąż pewnych drzwi nie uda się otworzyć, wyważyć, czy po prostu efekty pracy nie będą satysfakcjonujące, to wówczas poszukamy przyczyn w geografii. Na razie jest to nam obce i problemy chcemy pokonywać działaniem, a nie filozofią.

Jedna myśl nt. „Żużel ma ogromny potencjał – rozmowa z Janem Konikiewiczem”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s