Samotna ucieczka Woffindena – moje przemyślenia przed Grand Prix w Krsko

Już dziś kolejna runda cyklu Grand Prix. Cyrk Olsena powraca na tor w słoweńskim Krsko. Kilka lat temu odwiedziłam ten malowniczo położony obiekt i oprócz pięknych widoków i tłumów ściskających kciuki za Mateja Zagara nie mam zbyt wielu imponujących wspomnień. Ot, tor i trawa, trawa i tor. W żadnym wypadku nie jest to przytyk w stronę marki SGP, nawet przez myśl mi nie przeszło przywoływać teraz obrazki z Togliatti, gdzie zawitał w tym roku niedobry i zły SEC. Tak tylko piszę..

Walka o tytuł najlepszego na świecie w tym roku byłaby pasjonująca, gdyby nie kontuzje. Urazy wyeliminowały z gry Chrisa Holdera, bez którego cykl stracił mocno na atrakcyjności. Szanse na medal prysły jak bańka mydlana również w przypadku Darcy Warda. Problemów zdrowotnych nie ustrzegł się nawet lider klasyfikacji generalnej, Tai Woffinden – na szczęście dla Brytyjczyka udało mu się nie opuścić żaden rundy, mimo potrzaskanego obojczyka. To samo chciał zrobić Emil Sajfutdinow, który leczy się po upadku w półfinale Ekstraligi. Niestety Rosjanin nie zdołał zrehabilitować się na tyle, by móc wystartować na Słowenii. To dla Emila ogromny cios, bowiem jego największy rywal Woffinden ma ogromną szansę na zbudowanie bezpiecznej punktowej przewagi przed kolejnymi rundami. Rundami, w których Rosjanin wcale nie musi pojechać  – wszystko zależy od jego stanu zdrowia.

Czy Tai Woffinden zostanie mistrzem? To bardzo prawdopodobne. Brytyjczyk ma szansę uciec od goniącego go peletonu. Byłby to pierwszy medal zawodnika z Wielkiej Brytanii od czasu Marka Lorama, który sięgnął po złoto w 2000 roku. Ponadto „Tajski” zostałby najmłodszym w historii zwycięzcą Grand Prix. Rok temu tytuł ten zgarnął Chris Holder, jednak Australijczyk w dniu koronacji na mistrza miał 25 lat. Woffinden, jeśli pokona rywali, zawiesi złoty medal na szyi mając zaledwie 23 lata. W całej historii żużla po złoto sięgało tylko czterech młodszych zawodników – Peter Craven (21 lat), Ronnie Moore (21 lat), Peter Collins (22 lata) i Michael Lee (22 lata). Rówieśnikami „Tajskiego” byli za to Barry Briggs i Ove Fundin. To niesamowite i legendarne nazwiska. Czy dołączy do nich Woffinden?

Tai Woffinden

Tai Woffinden jest o krok od bram nieba. Brytyjczyk musi pokonać ogromną presję samotnej ucieczki – czy uda mu się zdobyć mistrzostwo?

Przed Brytyjczykiem pojawiła się wielka szansa na złoto, jednak nie tylko on ma wiele do wygrania. Niels Kristian Iversen traci zaledwie sześć „oczek” do trzeciego w klasyfikacji generalnej Grand Prix Jarosława Hampela. A pamiętajmy, że póki co z gry wypadł Emil Sajfutdinow. Rosjanin może wrócić na kolejne rundy, jednak nie musi. Popularny „PUK” ma więc otwartą drogę do spełnienia marzeń. I ma możliwości oraz formę, by zdobyć upragniony medal. To jednak nie koniec szans na niespodzianki. Tuż za plecami czołówki czai się przecież Matej Zagar, a przed Słoweńcem turniej w Krsko, gdzie czuje się jak ryba w wodzie i gdzie wielokrotnie ścigał się z dziką kartą. Dzisiejsze zawody mogą więc mocno zasilić punktowe konto Mateja i przesunąć go w górę „generalki”. A wyżej są Hampel i Pedersen, którzy wobec kontuzji Sajfutdinowa poczuli wielką szansę na srebro (a nawet złoto..) i również będą chcieli znacznie poprawić swój dorobek. Nie wolno zapominać także o Hancocku, który po wygranej w Daugavpils wyraźnie złapał wiatr w żagle i zapowiada walkę nawet o tytuł mistrzowski!

Niemniej interesująco zapowiada się rywalizacja o miejsce ósme, gwarantujące starty w Grand Prix 2014. W tej chwili plasuje się tam Chris Holder, jednak popularny „Chrispy” z pewnością nie wróci już na tor w tym sezonie. Tuż za nim są kolejno Gollob, Ward, Lindgren i Kasprzak. Największe szansę na ósemkę zdaje się mieć Ward, który gdyby nie kontuzja z pewnością dziś walczyłby o wyższe cele niż spokojny byt w cyklu. Tomasz Gollob to osobny temat – Polak sprawia wrażenie, jakby niekoniecznie zależało mu na startach w Grand Prix. Kasprzakowi udało się awansować z Challenge’u, więc nie musi obawiać się wypadnięcia z walki o najwyższe laury w przyszłym roku. Z wyliczanki tej wynika, że w najgorszej sytuacji jest Fredrik Lindgren – i nie ma w tym stwierdzeniu przesady. Szwed dostawał już dzikie karty na cały sezon, ponadto nie zapewnił sobie miejsca poprzez Challenge. Jego szansę na ósme miejsce są małe, ponieważ do Holdera traci 17 punktów. Jestem bardzo ciekawa, czy zarządzający cyklem zdecydują się na danie kolejnej szansy „Fredce”. Jeśli nie uda mu się utrzymać własnymi siłami, to w przyszłorocznej stawce może nie być żadnego Szweda – nękany kontuzjami Jonsson w „generalce” jest tylko przed.. kolejnym Szwedem Lindbaeckiem. Kto mógłby zastąpić starą szwedzką gwardię w Grand Prix w ramach „dzikusa”? Jeszcze niedawno dobrym kandydatem wydawał się być Thomas H. Jonasson, jednak obecnie popularny THJ nie prezentuje formy, z którą mógłby powalczyć o coś więcej niż obecnie „Toninho” Lindbeack. Linus Sundstroem? Powalczył w Goeteborgu, ale na stałego uczestnika jeszcze zbyt wcześnie. Houston, mamy problem.

Czy turniej w Krsko cokolwiek wyjaśni? Nie sądzę. Wydaje mi się, że walka o poszczególne lokaty będzie się toczyła do samego końca. Na Woffindenie ciąży ogromna presja, z którą młody Brytyjczyk musi sobie poradzić. Obyśmy mogli cieszyć się pięknym żużlem i emocjami do ostatniego wyścigu. Nigdy nie ukrywam swoich sympatii (i antypatii) do poszczególnych zawodników i tym razem również będę mocno ściskać kciuki za własnych faworytów. Woffinden ze złotem, Iversen z medalem, a Ward w ósemce. Takie są moje życzenia. Mikołaju, już wrzesień – poproszę nieco przyspieszony prezent!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s